Rowery wodne w Złotym Strugu

Na jeziorze duże fale, zbliża się jesień, postanowiliśmy odprowadzić nasze 3 rowery wodne drogą wodną, na ich zimowe legowisko. Mieści się ono na naszej działce , 3 km od Złotego Struga w stronę Stawigudy. Do największego roweru dowiązaliśmy dwa mniejsze i w drogę. Pedałowaliśmy prawie trzy godziny, nikogo na wodzie, tylko jedna łódź z wędkarzem, gdy dopłynęliśmy było już szaro, a trzeba je jeszcze było wyciągnąć na brzeg. Ten największy nabrał wody, miał nieszczelne korki, nie daliśmy rady. Zadzwoniliśmy po Przemka, Marleny chłopaka, przyjechał samochodem, ale przejść musiał przez płot, ponieważ zapomnieliśmy kluczy do furtki. Rowery leżą teraz wyciągnięte na brzegu i czekają na nasze dalsze posunięcie, to znaczy na załadowanie ich do szopki, a znając nas może to potrwać, oby nie zasypał ich śnieg.

Auf dem See gro?e Wellen, der Herbst ist schon da. Wir entschieden uns, unsere 3Tretboote auf dem Wsser zum Winterschlaf hinzubringen. Es befindet sich auf einer Wiese direkt am See, 3 Km von Pluski entfernt. An das grö?te Tretboot haben wir zwei kleinere angebunden un sind losgefahren. Drei Stunden hat es gedauert, auf dem See kein Mensch, nur ein Angler auf einem Ruderboot. Als wir ankamen war es schon dunkel, wir sollten noch die Tretboote aufs Land rausziehen. War nicht einfach, ein Tretboot bekam Wasser, der Korken war nicht dicht. Wir haben Przemek angerufen, Marlenas Freund, er musste derch den Zaun klettern, weil wir die Schlüssel vergessen haben. Die Boote liegen jetzt am Strand, und warten auf unseren weiteren Schritt (in den Schuppen) , hoffentlich bedeckt sie nicht der Schnee.

 

Eryk spina rowery wodne

Tata w Złotym Strugu

Dzisiaj odwiedził Złoty Strug, mój tata, przyjechał z Nowej Wsi, gmina Purda  quadem,             25 km przez łańskie lasy, po drodze  żadnego domostwa, tylko las, jeziora (Łańskie i Ustrych ) i dzika zwierzyna. Na szczęście dojechał szczęśliwie. Poprzednim razem złapała go ulewa z piorunami, musiał przeczekać pod drzewem, powiedział, że w życiu tak się nie bał, a żyje już 81 lat.

Heute hat mein Vater, der in Nowa Wies, Gemeinde Purda wohnt, uns besucht. Die Fahrt auf seinem Quad ging 25 km durch den Lansker Wald, am Lansker See und am Ustrichsee vorbei. Diese Strecke zu fahren ist ein Naturerlebnis, keine Häuser, nur Wälder und Seen. Ab und zu sieht man ein Stück Wild. Zum Glück ist er heil angekommen. Bei seinem letzten Besuch hat ihn auf seiner Fahrt ein Gewitter mit Starkregen, Blitz und Donner überrascht. Er musste Schutz unter einem Baum suchen.” In meinen 81 Jahren hatte ich noch nie so große Angst” sagte er als er ankam.

 

tata Karl Mache i Adam

Tort Marleny w Złotym Strugu

Marlena zrobiła tort. Klientka zamówiła go  dla swojego wnuczka, życzymy mu 100 lat. Dziewczyny były dumne ze swojego dzieła, widać to na zdjęciu. Zrobiły już więcej niż 100 różnych tortów, na różne okazje, ale zawsze na szefowej urodziny 8 sierpnia. Od początku do końca jest to ich własne dzieło. Ozdabiają tort różnymi wzorami, był już traktor, nurek i koło ratunkowe… a kwiatki i róże to codzienność.

Marlene hat Torte gemacht. Eine Oma hat sie für Ihr Enkelkind bestellt, wir wünschen ihm 100 Jahre. Die M?dchen waren  stolz auf ihr Kunstwerk, man sieht das auf dem Foto. Sie haben schon mehr als 100 Torten gemacht, fűr verschiedene Gelegenheiten, aber immer zum Geburtstag der Chefin  am 8. August. Vom Anfang bis zum Ende wird die Torte in der Restaurantskiche gemacht. Mit verschiedener Dekoration, es waren schon Taucher aus Zucker und Kreme, Rettungsringe, Tr?ker und andere, Rosen und Blumen ist Alltag.

tort Marleny, Marlenas Torte
od lewej: Judyta, Kasia, Marlena, Karolina

 

 

 

 

Kiszone ogórki w Złotym Strugu

Co roku kisimy ogórki.                                                                                                                 Przepis: Do wyparzonych słoików wkładamy: czosnek,chrzan, kwitnący koper i ciasno poukładane umyte ogórki. Zawartość słoika zalewamy wrzątkiem z solą ( na każdy litr wody dajemy  1 czubatą łyżkę stołową soli) . Słoiki szczelnie zamykamy, tak  jak widać na fotografii. Gdy woda w słoiku pod wpływem fermentacji lekko zmętnieje ( latem trwa to jeden dzień), znosimy je do piwnicy, gdzie się dobrze mają, ponieważ smakują jeszcze wiosną. Życzymy smacznego.

Jedes Jahr legen wir Gurken ein.                                                                                        Das Rezept: In ausgekochte Gl?ser legen wir Knoblauch, Meerrettich, blűhenden Dill, und Gurken. Wir ubergiessen den Inhald mit gekochtem Wasser, wo auf ein Liter Wasser ein voller L?ffel Salz kommt. Dann machen wir die Glaser zu, wie es auf dem Foto zusehen ist. Wenn das Wasser unklar wird ( im Sommer dauert das einen Tag) bringen wir die Gl? ser in den Keller, wo es ihnen gut geht, weil die Gurkem noch im Frűhjahr schmecken. Guten Appetit.

Kiszone ogórki

Po sobotnim koncercie

Szkoda, że Was nie było, Grzesiek przyniósł jabłka , prosto ze swojego plusznego drzewa. Były twarde, wilgotne, pachnące i z liśćmi. Poczęstowaliśmy nimi wszystkich Gości. Było nastrojowo i można się było zrelaksować, dziękujemy tym, którzy przybyli.

Schade, dass Ihr nicht gewesen seid, Gregor aus Plautzig hat Apfel mitgebracht ,sie  waren hart, na?, rochen toll und dazu mit Bl?ttern.  Alle Gaste bokammen einen Apfel.   Die Atmoaph?re war entspannend, wir danken allen, die gekommen sind.

jabłka Grześka, Gregors Apfel

jabłka Grześka, Gregors Apfel

Koniec wakacji

Złoty Strug zaprasza w sobotę do Plusk, 22.09.2012 o godz.19 na koncert. Na instrumentach klawiszowych zagra Ola Giernicka, na gitarze Stanisław Malachowski , serdecznie zapraszamy.

Złoty Strug ladet nach Plautzig am 22.09.2012 um 19 Uhr zum Piano und Gitarre Konzert ein. Piano spielt Ola Giernicka und Gitarre Stanisław Małachowski.

tak było latem, so war es im Sommer

Koniec wakacji

Byłam w Gdańsku z Erykiem i Kubą (Kuba to mój wnuk). Tak było fajnie, a teraz idzie zima. Złoty Strug będzie pusty, tylko ogień w kominku wesoło skrzyć będzie. Za oknem zaspy, a nasi mili Goście w Warszawie, w Berlinie, Londynie i Bóg raczy wiedzieć gdzie???……….

Ich war in Danzig mit Eric und Kuba ( das ist mein Enkelkind). Es war so schoen, und jetzt kommt Winter. Der Goldene Hobel wird leer sein, nur Feuer im Kamin wird glizern .Hinter dem Fenster Schneeschanzen, und unsere Gaste in Warschau, Berlin, London…nur  der Gott weiss wo.

Teresa i Kuba w Gdańsku

Zapraszamy do bloga o życiu naszego miejsca na ziemi

Witamy w Złotym Strugu,

Jeżeli jeszcze tu nie byliście, to żałujcie. Jak byliście to wiecie o co tu chodzi. Dobra zabawa, super jedzenie, rewelacyjna atmosfera.

Czytajcie i komentujcie. Zapraszamy